Zakup Insigni 2.0T - pytania

<<

specu

Posty: 3

Dołączenie: 03 Sty 2018 23:10

Post 03 Sty 2018 23:35

Zakup Insigni 2.0T - pytania

Witajcie!

To mój pierwszy post więc serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

W tym roku planuję wymianę auta i po wielu namysłach wybór padł właśnie na Insignie. Budżet, którym dysponuję to 65-75 tysięcy i jestem zainteresowany wersją FL z silnikiem 2.0T 184 kW(skrzynia manualna), nadwoziem sedan bądź hatchback(obojętnie) i rokiem produkcji 2013-2015.
Przechodząc do rzeczy - przeglądałem forum i informację o tym silniku w tych rocznikach są znikome. Chciałbym zapytać osoby obeznane w temacie bądź posiadające taką Insignie na co zwrócić uwagę przy zakupie, jakie są potencjalne wady tego silnika(czy może wszystkie "niedopatrzenia" zostały wyprowadzone?), jak wygląda sprawa zdatności podzespołów, jak z awaryjnością? W tym przedziale cenowym modele, które oglądałem miały według mnie bardzo bogate wyposażenie m.in: elektrycznie sterowane, ogrzewane i wentylowane fotele, wyświetlacz 8" oraz system multimedialny IntelliLink, dwustrefowa klimatyzacja. Czy któryś z elementów wyposażenia wersji Cosmo/Executive lubi płatać figle?

Pozdrawiam,
Rafał
<<

marcinmg

Awatar użytkownika

Posty: 27

Dołączenie: 03 Wrz 2017 12:59

Post 06 Sty 2018 21:45

Re: Zakup Insigni 2.0T - pytania

Słyszałem, że nawigacja się nie raz zawiesza, poziomowanie ksenonów ale w najnowszych rocznikach tych problemów chyba już nie ma a w siniku rozrząd i coś z tłokami.
Biturbo ST 2013 Cosmo

Forum Opel Insignia poleca:

<<

wassermann

Posty: 105

Dołączenie: 19 Maj 2015 19:38

Post 15 Sty 2018 04:53

Re: Zakup Insigni 2.0T - pytania

Paradoksalnie to właśnie silnik po lifcie jest narażony na grubą awarię. To jest silnik o oznaczeniu kodowym LTG (stosowany także na krótko przed liftem). Od niedawna GM powrócił do oleju Dexos 1 (gen.2) do tych silników, w miejsce Dexos 2. Oczywiście oficjalnie nic na rzeczy nie jest, ale...
W mojej Insi wymiana gwarancyjna silnika po 2 latach i niespełna 50 tys. km - jeszcze go szlag nie trafił, ale było blisko. Na szczęście bez żadnego "ale".
Poza tym podobno Haldex i drugie sprzęgło (blokady mech. różnicowego) lubią się sypnąć z powodu niewymieniania olejów i uszczelki. Zalecana samodzielna inicjatywa i serwisowanie tego układu. Ale warto mieć 4x4, bo z nim Insignia zgoła odmiennie się prowadzi.
Samo 4x4 działa świetnie. Wbrew potocznym opiniom, akurat w Insignii jest to układ, który zapewnia start z miejsca od razu z 4 kół, bez wykrywania poślizgu. Przyspieszanie odbywa się z napędem bardziej na tylną oś. Tylna oś zawsze dostaje jakiś napęd, odłączana zupełnie jest tylko przy hamowaniu z ABS. Do tego blokada mechanizmu różnicowego działa aktywnie w zakrętach - auto dostaje więcej momentu na koło zewnętrzne, co przeciwdziała podsterowności - dopędzanie koła zewnętrznego odbywa się bez ingerencji hamulca na kole wewnętrznym (jak w większości konkurencji).
Zawieszenie Flex Ride bezproblemowe, o ile auto nie ma 200 tys. km.
Wersje 2.0T 4x4 poliftowe mają przednie zawieszenie z OPC (tzw. HiPer Strut) z niezależnymi zwrotnicami, a także lepsze hamulce 337 mm z dwutłoczkowym zaciskiem. Te przynajmniej hamują, a tarcze się nie gną (co jest przypadłością Insi z mniejszymi układami ham.)
Z wyposażenia problem z matami grzewczymi foteli.
Skrzynie automatyczne zamulają, a z kolei manual (jak u mnie) oznacza konieczność współpracy ze specyficznie chodzącym sprzęgłem. I wiecznie coś tam stuka.
Samochód zdecydowanie na trasy, na których sprawdza się doskonale, ale nie do miasta (no i to spalanie - mix korków miejskich, krótkich jazd i przyciśnięcia, gdy tylko pojawi się trochę pustej drogi to 18/100 :) U mnie średnia 50/50 miasto i szybkie trasy to po 2 latach prawie 15/100. Ale zwykle podróżuję w trybie Sport, gdzie chętniej używana jest tylna oś napędzana, co powoduje wzrost spalania.
Polecane wyposażenie to koniecznie reflektory bix AFL oraz "ortopedyczne" fotele AGR z wentylacją i grzaniem, najlepiej mix skóra naturalna+sztuczna, chyba że trafią Ci się w pełni skórzane (AGR to BARDZO dobre fotele).

Reasumując - samochód z wymienionymi przeze mnie dodatkami jest fajny i raczej niedoceniany, bo oferuje więcej "smaczków" niż konkurenci w tej klasie. Na trasy idealny, szczególnie "w biznesie" - bo rodzinnie to za ciasny z tyłu.

250 KM daje frajdę z jazdy, może nie jest to super rakieta, ale 99.9% aut zostawiasz za sobą, bo są słabsze, albo kierowcy dupy ;) Dzięki dużej masie jest stabilność prowadzenia - wada może być zaletą. W mieście masa przeszkadza, zwłaszcza gdy próbujesz rozpędzić się na 2. biegu z 20 km/h - zestopniowanie skrzyni sprawia, że wówczas nie czuć tej mocy. Ale za to idzie na dwójce do 110 km/h bez zająknięcia :)

Ale bałbym się silnika 2.0T 250 KM "LTG" z przebiegiem nawet już 100 tys. km. Statystyka awarii przemawia przeciwko niemu. Jak masz auto na gwarancji i w leasingu, a potem się go pozbywasz, tak jak ja, to nie jest zmartwienie. Ale prywatnie i po gwarancji - hmmm....

M.
<<

specu

Posty: 3

Dołączenie: 03 Sty 2018 23:10

Post 18 Sty 2018 21:29

Re: Zakup Insigni 2.0T - pytania

wassermann - dziękuję za rzeczową i dokładną odpowiedź.
Nie ukrywam, że zmartwiła mnie kwestia tego silnika - nie brałem pod uwagę żadnego innego a byłem przekonany, że akurat z tym nie będzie większych problemów. Po tym co napisałeś twierdzę, że zakup Insigni z tym silnikiem jest delikatnym strzałem w kolano(prędzej czy później nastąpi awaria). Chyba, że nie każdy silnik był felerny bądź można jakoś temu zapobiec?
Czy mógłbyś napisać co było bezpośrednią przyczyną wymiany, co się psuło, jakie były objawy?
Marginesową alternatywą była by jednostka 2.0 BiTurbo 143 kW lecz wiem, że silnik diesla się u mnie nie sprawdzi.
Wersja OPC jest niestety wysoko ponad moją maksymalną granicą.
Niestety sprzedaż tej wersji Insigni już jest zakończona, w przeciwnym wypadku rozważał bym leasing.


Przed przeczytaniem posta zainteresował mnie ten egzemplarz:
https://www.otomoto.pl/oferta/opel-insi ... zjJ3z.html

Niby 51 tyś. km udokumentowanego przebiegu ale nie wiadomo czy coś nie było majstrowane (autoDNA podaje 6 wpisów historii pojazdu oraz 44 archiwalne zdjęcia - coś może być na rzeczy).
<<

norbi333

Posty: 537

Dołączenie: 23 Paź 2013 18:40

Post 19 Sty 2018 22:42

Re: Zakup Insigni 2.0T - pytania

Mam od nich auto.Zaleta to serwisowane i pełna historia z dokumentacją zdjeciową
Jest Insignia polift biturbo 227 koni i Insignia 2.0 Biturbo przedlift 236 koni
<<

wassermann

Posty: 105

Dołączenie: 19 Maj 2015 19:38

Post 20 Sty 2018 12:17

Re: Zakup Insigni 2.0T - pytania

@specu,
Przykro mi, że nie ułatwiłem Ci wyboru, ale co mam zaklinać rzeczywistość... Te silniki nie są bezawaryjne. W zasadzie kupno jakiejkolwiek mocnej turbobenzyny będzie w dzisiejszych czasach loterią, bo wszystkim coś dolega.
Na pewno nie jest tak, że generalizuję na podstawie własnego przypadku. To jest tak, że mój przypadek skłonił mnie do szerszego spojrzenia na temat :)
W moim ASO powiedzieli, że na ok. 10 sprzedanych przez nich 2.0 T (to nie jest zbyt popularny motor), mój jest już 5. który wymieniają! Nie potrafili sprecyzować czy chodzi tylko o te poliftowe LTG czy także wcześniejsze. Zresztą we wczesnych 2.0T pękały bloki (mikropęknięcia) i były wycieki płynu.

Wizytując ASO w związku z moją usterką (zanim doszli do tego, że trzeba dłubnąć silnik minęło wiele miesięcy), widziałem dwie poliftowe 2.0T stojące na wymianie silnika. Obie przed 100 tys. km. Co tam widziałem... Sami mi pokazali :) Jedna miała 80 tys. km i 3 lata, używana w trasach, poleciał tłok albo cylinder, nie wiem dokładnie na czym ta usterka polega, ale występuje na pierwszym cylindrze. Druga, Country Tourer, to samo. Moja okazała się wyjątkiem, bo u mnie zniszczyła się panewka oporowa na wale, ten dostał nadmiernego luzu i zużył się ponad możliwość naprawy. GM przyznało nowy silnik. Silnik, co ciekawe, pracował normalnie, dopiero pomiar luzu osiowego wału pokazał, że jest duży problem. Objawem wyczuwalnym przez kierowcę było... Zacinanie się pedału sprzęgła, przede wszystkim po ostrym wzięciu prawego zakrętu (przeciążenie) lub na nierównościach. Przesuwający się wał zacinał hydraulikę sprzęgła i pedał "zawisał" na różny czas, nie chciał odbić, a bywało że nie dało się wysprzęglić. Taki związek, wyobraź sobie. Przyczyną pierwotną było zużycie się panewki oporowej - tak po prostu, choć teoretycznie nie miała prawa. Problemy ze sprzęgłem wyczułem już przy 20 tys. km i drugie tyle przejechałem podczas gdy ASO próbowało dojść do przyczyny (po drodze na gwarancji wymienili mi kpl. sprzęgła).

Mądrze szukasz, za sensowne pieniądze, wśród dobrych ofert. Auto, które pokazałeś, jest fajne i ma bardzo atrakcyjny przebieg. Brakuje mu tylko lepszych foteli (AGR). Zastanawia luka we wpisach w książce serwisowej. Ta Insi stoi niedaleko mnie, jakby co. Chyba że też jesteś z Gdańska/okolic.
Co do handlarzy, to jak czytam takie teksty https://www.otomoto.pl/oferta/opel-insi ... 7278c03b86
Silnik oczywiście bez zastrzeżeń ,bardzo dynamiczny, cieszący się opinią bezawaryjności do tego jego apetyt na paliwo jest niewielki, średnie spalanie ok 8L / 100km Buahahaha, bezawaryjny i spalanie 8/100... :D

Decyzję musisz podjąć sam. Im więcej się dowiadujesz, tym większe robisz oczy... Dotyczy to dziś każdego samochodu. Chociaż 2.8 V6 uchodzi za bezproblemowy. Od początku w Oplu zdradzili mi, że polecaliby 2.8 V6 zamiast 2.0T (wiedzieli, że z nim są problemy), ale niestety już nie było go w ofercie od roku.

Z drugiej strony w policji jeździ prawie 100 Insignii 2.0T (głównie 220 KM, ale są i nowsze 250 KM). I jakoś jeżdżą, wizytuję forum o videoradarach, no i fotki pojawiają się regularnie. Raz zagadałem policmajstrów, powiedzieli że mają 210 tys. km przelatane bez awarii silnika, a dwumas robili przy 180 tys. km. (!) Innym razem w ASO (nie tym moim, tylko innym) stała nowa policyjna Insia 250 KM (zaledwie 20 tys. km) na wymianie silnika... Ale podobno z winy użytkownika, bo geniusze zrobili dolewkę zimnej wody na gorący silnik. Z tym że dlaczego musieli dolewać - to już inne pytanie.

U mnie nigdy płynu nie ubywało, a zużycie oleju śladowe - ok. 0.5 litra na ok. 15 tys km (między wymianami). Nawet po urlopowych gonitwach autostradami. Pod tym względem to przeciwieństwo mocnych TSI.

M.
<<

specu

Posty: 3

Dołączenie: 03 Sty 2018 23:10

Post 24 Sty 2018 21:56

Re: Zakup Insigni 2.0T - pytania

Dziękuję za obszerną i dokładną odpowiedz. Wiele można się dowiedzieć - więcej danych do analizy = lepsza analiza. :)
Jak na razie robię rozeznanie w innych markach i silnikach, zobaczymy co z tego wyjdzie. Insignia po liftingu wydaje mi się samochodem bliskim ideałowi z wyglądu więc może być ciężko ją sobie odpuścić. O wiele łatwiej by też było gdybym chciał słabszy silnik, ale nie chcę.
Auto spod odnośnika, który wysłałem chciałem sprawdzić dokładnie na autoDNA oraz zapłacić ekipie z moto-zakup za sprawdzenie auta. Gdybym miał po nie jechać to raczej tylko żeby je kupić - jestem z drugiego końca Polski, ze Szczyrku.
Muszę to jeszcze dokładnie przemyśleć i przeanalizować, jeszcze raz dziękuję za wszystkie informacje :)
<<

cichu

Posty: 1

Dołączenie: 01 Mar 2018 14:50

Post 01 Mar 2018 15:15

Re: Zakup Insigni 2.0T - pytania

Witam wszystkich :) Także jestem zainteresowany zakupem Opla Insigni. Moja rodzina to w ogóle skazana chyba na opla: mama 3 vectry a,b,c, brat vectra, ojciec astra h, ja astra h gtc. Z wszystkich aut jesteśmy albo byliśmy bardzo zadowoleni. Były i diesle, i benzyny i benzyny turbo - wszystko pracowało jak w zegarku. Teraz przyszła pora na wymianę auta - no i na co się przesiąść z Astry H GTC 2.0T 200km jak się założyło rodzinę i jest się obciążoną genetycznie osobą przez Opla :lol: :lol: :lol: ? Pewnie na Insignie 2.0T... Tylko jaką wybrać? I na co zwrócić uwagę przy zakupie?
Nie ukrywam, że warunkiem koniecznym jest typ nadwozia kombi oraz silnik benzynowy (50/50 miasto trasa, w mieście głównie króciutkie podjazdy). Czy do tej masy pojazdów oraz jego gabarytów polecacie jakiś inny silnik benzynowy? 2.8t raczej cenowo wykracza po za moje możliwości finansowe. A inne? Słabsze? Dadzą radę czy to już męczarnia i dla kierowcy i dla silnika? Sprawdzając ten silnik, 2.0T, co mogę zrobić, jak się zabezpieczyć, w jaki sposób go najdokładniej sprawdzić aby nie wpakować się na minę? Roczniki które mnie interesują to raczej te jedne z pierwszych 2009-2011. Co mogę zlecić do zrobienia ewentualnie osobie (mechanik, diagnosta), która w moim imieniu będzie sprawdzała pojazd, aby zminimalizować ryzyko wadliwego egzemplarza. Kolejną kwestią jest napęd. 4x4 kusi, ale czy warto? Pytam ze względu na koszty serwisowania tego jakże fajnego i przydatnego w moich okolicach dodatku. Wiem, że awarie mogą poważnie pociągnąć po kieszeni właścicieli. I stąd moje kolejne pytanie: jeśli warto, to jak można sprawdzić oraz zminimalizować ryzyko zakupu auta z uszkodzonym, bądź na wykończeniu napędem 4x4. Co można zlecić diagnoście/mechanikowi aby sprawdzić nie tylko wizualnie stan napędu?
Z góry dziękuję wszystkim za zainteresowanie oraz za odpowiedzi !!!

Forum Opel Insignia poleca:

Powróć do Kupujemy Insignię

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 8 gości